- Qui munus publice mandatum accepta pecunia reperunt, crimine repetundarum postulantur (D.48.11.9) – Dopuszcza się zdzierstwa ten, kto sprawując funkcję publiczną przyjmuje pieniądze od zainteresowanych
- Minime sunt mutanda, quae interpretationem certam semper habuerunt (D.1.3.23) – Jak najmniej należy zmieniać to, co zawsze miało jednoznaczną interpretację
- Qui non facit quod facere debet, videtur facere adversarus ea, quia non facit (D.50.17.23) – Jeżeli ktoś nie czyni tego, co czynić powinien uważa się, że czyni przeciwnie, ponieważ nie czyni
- Ubi eadem legis ratio, ibi eadem legis, dispositio (ad D.9.2.32 pr) – W takich samych okolicznościach należy stosować te same rozwiązania prawne
- Ius publicum privatorum pactis mutari non potest (D.2.14.38) – Prawo publiczne nie może być zmieniane umowami [osób] prywatnych.
- Non ex regula ius sumatur, sed ex iure quod est regula fiat (D.50.17.1) – Reguły nie tworzą prawa, lecz się z niego wywodzą
- In legibus magis simplicitas quam difficultas placet (I.2.23.7) – W prawie podoba się bardziej prostota niż zawiłość
- Optima est legum interpres consuetudo (D.1.3.37) – Zwyczaj jest najlepszą wykładnią prawa
- Ius civile vigilantibus scriptum est (D.48.8.24) – Prawo cywilne jest tworzone dla osób starannych
- Leges ab omnibus intellegi debent (C.1.14.9) – Ustawy powinny być zrozumiałe dla wszystkich
- Scire leges non hoc est verba earum tenere, sed vim ac potestatem (D.1.3.17) – Znać prawa to nie znaczy trzymać się słów ustawy, ale jej treści i mocy działania
- Placuit in omnibus rebus praecipuam esse iustitiae aequitatisque quam stricti iuris rationem (C.3.1.8) – We wszystkich sprawach powinna mieć pierwszeństwo zasada sprawiedliwości i słuszności nad zasadą ścisłego prawa.
- Non omnis vox iudicis iudicati continet auctoritatem (C.7.45.7 pr.) – Nie każda wypowiedź sędziego ma moc wyroku
- Advocatorum error litigatoribus non noceat (C.2.9.3 pr.) – Błąd adwokatów niech nie szkodzi stronom
- Incivile est nisi tota lege perspecta una aliqua particula eius proposita iudicare vel respondere (D.1.3.24) – Nieprawidłowe jest wydawanie wyroku lub opinii prawnej bez uwzględnienia całości ustawy, na podstawie jednego jej fragmentu.
- Iura non in singulas personas, sed generaliter costituuntur (D.1.3.8) – Prawa są stanowione nie ze względu na konkretne osoby, lecz dla wszystkich.
- Omnis definitio in iure civili periculosa est: parum est enim, ut non subverti potest (D.50.17.202) – Wszelka definicja w prawie cywilnym jest niebezpieczna, ponieważ rzadko się zdarza, by nie można było jej podważyć
- Satius enim esse impunitum relinqui facinus nicentis quam innocentem damnari (D.48.19.5 pr.) – Lepiej pozostawić bezkarnym występek złoczyńcy, niż skazać niewinnego
- Nullus videtur dolo facere, qui iure suo utitur (D.50.17.55) – Uważa się, że nie działa podstępnie ten kto korzysta ze swego prawa
- Nemo enim in persequendo deteriorem causam, sed meliorem facit (D.50.17.87) – Dochodzenie sprawy przed sądem nie może pogorszyć, lecz jedynie polepszyć sytuację powoda.
- Iuris prudentia est divinarum atque humanarum rerum notitia, iusti atque iniusti scientia (D.1.1.10.2) – Nauka prawa jest znajomością spraw boskich i ludzkich oraz wiedzą o tym co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe.
- Dolum malum facit qui ex aliena iactura lucrum quaerit (D.14.3.17.4) – Działa podstępnie, kto próbuje osiągnąć zysk z cudzego niepowodzenia.
- Is damnum, dat qui iubet dare (D.50.17.169) – Ten wyrządza szkodę, kto rozkazuje ją czynić
- Nam hoc natura aequum est neminem cum alterius detrimento fieri locupletiorem (D.12.6.14) – Słuszne jest, aby nikt nie wzbogacał się z cudzej straty
- Nulla pactione effici potest, ne dolus praestetur (D.2.14.27.3) – Umową nie można wyłączyć odpowiedzialności za podstęp
- Reformatio in peius iudici appellato non licet (D.49.1.1 pr) – Sędziemu apelacyjnemu nie wolno zmieniać wyroku na niekorzyść „odwołującego się”
- Nemo auditur propriam turpitudinem allegans (ad C.7.8.5) – Powołujący się na własny występek nie będzie wysłuchany
- Cogitationis poenam nemo patitur (D.48.19.18) – Nikogo nie karze się za jego myśli
- Dolus non praesumitur (D.22.3.18.1) – Złego zamiaru nie domniemuje się
- Iustitias vestras iudicabo (napis na ścianie trybunałów w dawnej Polsce) – Osądzę waszą sprawiedliwość
- Neminem captivabimus nisi iure victum (na podstawie przywilejów Władysława Jagiełły z lat 1430-33) – Nikogo nie uwięzimy, o ile nie zostanie pokonany prawem
- Cessante ratione legis, cessat ipsa lex (ad D.35.1.72.6) – Gdy ustaje przyczyna obowiązywania ustawy, traci moc sama ustawa
- Cum in verbis nulla ambiguitas est, non debet admitti voluntatis quaestio (D.32.25.1) – Gdy w słowach nie ma żadnej dwuznaczności, nie należy podnosić kwestii woli
- Male nostro iure uti non debemus (Gaius 1.53) – Nie powinniśmy źle korzystać [z przysługującego] nam prawa
- Ius est ars boni et aequi (D.1.1.1 pr.) – Prawo jest umiejętnością stosowania tego, co dobre i słuszne
- Non exemplis, sed legibus iudicandum est (C.7.45.13) – Należy orzekać na podstawie ustaw, a nie naśladować wcześniejsze rozstrzygnięcia.
- Nulla poena sine lege (D.50.16.131.1) – Nie ma kary bez [stosownego przepisu] ustawy
- Quod ad ius naturalre attinet, omnes homines aequales sunt (D.50.17.32) – Zgodnie z prawem naturalnym wszyscy ludzie są równi
- Delicta parentium liberis non nocent (ad C.6.7.2 pr) – Czyny niedozwolone rodziców nie obciążają dzieci
- Nulla iniuria est, quae in volentem fiat (D.47.10.1.5) – Nie wyrządza się krzywdy chcącemu
- Dura lex, sed lex (ad D.40.9.12.1) – Twarde prawo, ale prawo
- Quod omnes similiter tangit, ab omnibus comprobetur (C.5.59.5.2) – Co wszystkich jednakowo dotyczy, winno być przez wszystkich zatwierdzone
- Summum ius summa iniuria (Cicero, de off. 1.33) – Najwyższe prawo [bywa] najwyższym bezprawiem
- Alienus dolus nocere alteri non debet (D.44.4.11 pr.) – Nikogo nie powinien obciążać cudzy podstęp
- Res iudicata pro veritate accipitur (D.50.17.207) – Rozstrzygnięcie sądowe przyjmuje się za prawdziwe
- Legem brevem esse oportet (Seneca, ep. 94.38) – Ustawa powinna być zwięzła
- In omnibus quidem, maxime tamen in iure aequitas spectanda sit (D.50.17.90) – We wszystkim, szczególnie jednak w prawie, należy mieć na względzie [zasady] słuszności
- Vanae voces populi non sunt audiendae (C.9.47.12) – Nie należy dawać posłuchu czczym głosom tłumu
- Iustitia est constans et perpetua voluntas ius suum cuique tribuendi (D.1.1.10 pr.) – Sprawiedliwość jest niezmienną i trwałą wolą zagwarantowania każdemu jego prawa
- Non omne quod licet honestum est (D.50.17.144 pr.) – Nie wszystko, co dozwolone jest uczciwe
- Leges bonae ex malis moribus procreantur (Macrobius sat. 3.17.10) – Dobre ustawy rodzą się ze złych obyczajów
- Quid est enim civitas nisi iuris societas civium (Cicero, de re publ. 1.49) – Czym jest bowiem państwo, jeśli nie opartym na prawie związkiem obywateli
- Legem bonam a mala nulla alia nisi naturae norma dividere possumus (Cicero, de leg. 1.44) – Dobre prawo od złego możemy odróżnić miarą prawa natury
- Vim vi repellere licet (D.43.16.1.27) – Siłę wolno odeprzeć siłą
- Silent leges inter arma (Cicero, pro Mil. 4.11) – Milkną prawa w szczęku broni
- Onus est honos qui sustinet rem publicam (Varro, de I.I.5.73) – Obowiązek jest zaszczytem utrzymującym Rzeczpospolitą
- Libertas inaestimabilis res est (D.50.17.106) – Wolność jest rzeczą bezcenną
- Cedant arma togae (Cicero, de off.1.77) – Niech oręż ustąpi przed togą
- Salis populi suprema lex esto (Cicero, de leg. 3.8) – Dobro Rzeczypospolitej niechaj będzie najwyższym prawem
- Hominem causa omne ius constitutum sit (D.1.5.2) – Wszelkie prawo winno być stanowione ze względu na człowieka
- Pacta sunt servanda (ad D.2.14.7.7) – Umów należy dotrzymywać
- Nostrum est iudicare secundum allegata et probata (ad D.1.18.6.1) – Powinniśmy sądzić zgodnie z przedłożonymi i pewnymi [dowodami]
- Lex retro non agit (ad C.1.14.7) – Ustawa nie działa wstecz
- Quod initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere (D.50.17.29) – To co od początku jest wadliwe, nie może być uzdrowione przez „sam” upływ czasu
- In testamentis plenius voluntates testantium interpretamur (D.50.17.12) – Wykładnia testamentów opiera się na wnikliwym badaniu woli testatorów
- Nemo est iudex in propria causa (ad C.3.5.1) – Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie
- Nemo plus iuris ad alium transferre potest quam ipse habet (D.50.17.54) – Nie można przenieść na drugiego więcej praw, niż ma się samemu.
- In dubio pro reo (ad D.50.17.125) – W razie wątpliwości [należy rozstrzygać] na korzyść pozwanego
- Secundum naturam est commoda cuiusque rei eum sequi, quem seuentur incommoda (D.50.17.10) – Naturalne jest, aby ten czerpał korzyści z rzeczy, kto ponosi związane z nią ciężary
- Ambulatoria est voluntas defuncti usque ad vitae supremum exitum (D.34.4.4) – Wola spadkodawcy może być zmieniona aż do ostatniego tchnienia
- Ne quis absens puniatur (D.48.17.1 pr) – Nieobecny niech nie będzie karany
- Reus excipiendo fit actor (D.44.1.1) – Pozwany w zakresie zarzutu procesowego staje się powodem
- Libera matrimonia esse antiquitus placuit (C.8.38.2) – Z dawna już postanowiono, że małżeństwa są wolne
- Ne eat iudex ultra petita partium (ad D.10.3.18) – Niech nie wychodzi sędzia ponad żądania stron
- Nullus idoneus testis in re sua intellegitur (D.22.5.10) – Nikt nie może być wiarygodnym świadkiem we własnej sprawie
- Venire contra factum proprium nemini licet (ad D.1.7.25) – Nie wolno występować przeciwko temu, co wynika z własnych czynów
- Prior tempore potior iure (C.8.17.3) – Pierwszy w czasie lepszy w prawie
- Sententia facit ius inter partes (ad D.5.2.17.1) – Wyrok tworzy prawo między stronami
- Ei incumbit probatio qui dicit non qui negat (D.22.3.2) – Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym kto przeczy
- Bis de eadem re ne sit actio (ad Gaium 4.107) – Nie można procesować się dwa razy o to samo
- Actor rei forum sequitur (C.3.19.3) – Powód idzie do sądu (właściwego dla) pozwanego
- Impossibilium nulla obligatio est (D.50.17.185) – Nie ma zobowiązania, gdy [świadczenie] jest niemożliwe
- Si in ius vocat, ito (Ustawa XII tablic) – Kto został wezwany przed sąd, niech się stawi
- Ignorantia iuris nocet, ignorantia facti non nocet (ad D.22.6.9 pr) – Nieznajomość prawa szkodzi, nieznajomość faktu nie szkodzi.
- Lex posterior derogat legi priori (ad D.1.4.4) – Ustawa późniejsza uchyla wcześniejszą
- Favorabiliores rei potius quam actores habentur (D.50.17.125) – Korzystniejszą [sytuację procesową] mają pozwani niż powodowie
środa, 11 czerwca 2014
Paremie łacińskie na gmachu SN
Odszkodowania
ODSZKODOWANIE A NIEMOŻLIWOŚĆ OBIEKTYWNA JEGO UDOWODNIENIA
Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 26 stycznia 2006 r.
II CSK 108/05
W obowiązującym stanie prawnym, w którym, stosownie do treści art. 316 § 1 k.p.c., sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, dotychczasowe rozumienie "niemożliwości" z art. 322 k.p.c. powinno podlegać zrewidowaniu. Nie może bowiem chodzić już tylko o niemożność rozumianą w sensie obiektywnym, lecz także o niemożliwość ścisłego ustalenia szkody na podstawie materiału dowodowego przestawionego przez powoda do oceny przez sąd. W takim razie sąd, nie mając obowiązku przeprowadzenia uzupełniających dowodów z urzędu, powinien, kiedy fakt poniesienia szkody jest bezsporny, podjąć próbę ustalenia jej wysokości na podstawie oceny "opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy".
LEX nr 191249, OSP 2007/3/29
191249
glosa częściowo krytyczna: Jakubecki A. Glosa do wyroku SN z dnia 26 stycznia 2006 r., II CSK 108/05.
linia orzecznicza: Kozłowski M. Sposób pojmowania zawartej w art. 322 k.p.c. przesłanki obiektywnej niemożliwości udowodnienia dochodzonego roszczenia
linia orzecznicza: Mejka A. Sądowe ustalenie wysokości szkody
Skład orzekający
Przewodniczący: Sędzia SN Józef Frąckowiak.
Sędziowie SN: Antoni Górski (spr.), Krzysztof Pietrzykowski.
Sentencja
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marka T. przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie Zachodniopomorskiemu o zapłatę i nakazanie, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 26 stycznia 2006 r. skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 17 maja 2005 r.,
uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej oddalenia apelacji od rozstrzygnięcia oddalającego powództwo o zasądzenie kwoty 790.907 zł oraz w części orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego; oddala skargę kasacyjną w pozostałej części.
Uzasadnienie faktyczne
Powód wnosił o zasadzenie od Skarbu Państwa reprezentowanego przez Wojewodę Zachodniopomorskiego 790.907 zł odszkodowania, obejmującego zwrot poniesionych kosztów rozpoczętej inwestycji w postaci budowy małej elektrowni wodnej na rzece P. w miejscowości L. gm. G., którą zmuszony został przerwać z powodu uchylenia przez podległe pozwanemu służby wydanych pierwotnie pozwoleń wodnoprawnego i pozwolenia na budowę. Niezależnie od tego roszczenia majątkowego, zgłosił roszczenie o ochronę dóbr osobistych, naruszonych w publikacji na łamach Głosu Koszalińskiego z dnia 20 - 21 stycznia 2001 r. Twierdził, że udostępnione przez pracowników pozwanego materiały i ich opinie dały podstawę do przedstawienia go w tej publikacji wręcz jako przestępcy ekologicznego, co narusza jego dobre imię. W związku z tym domagał się zobowiązania pozwanego do opublikowania w prasie odpowiedniego tekstu przeprosin i zasądzenia od niego 10.000 zł zadośćuczynienia.
Pozwany wnosił o oddalenie powództwa w całości. W zakresie roszczenia majątkowego kwestionował m.in. poniesienie przez powoda szkody. Jeśli zaś chodzi roszczenie niemajątkowe, podnosił, że podległe mu służby zobowiązane były do udzielenia prasie wszelkich informacji związanych z prowadzoną przez powoda inwestycją i nie ponoszą odpowiedzialności za sposób wykorzystania tych materiałów przez dziennikarza.
Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 29 września 2004 r. oddalił powództwo, podzielając obronę pozwanego. Ustalił, że decyzją z dnia 31 grudnia 1998 r. ówczesny Wojewoda Koszaliński udzielił powodowi pozwolenia wodnoprawnego na spiętrzenie rzeki Parsęty w celu zbudowania małej elektrowni wodnej w G. na wysokości działki powoda. Na skutek skarg i odwołań Polskiego Związku Wędkarskiego, wspomaganego przez organizacje ekologiczne, sprawa udzielenia tego pozwolenia została przekazana do ponownego rozpoznania. Uwzględniono argumentację obrońców przyrody, że inwestycja nie tylko zmieni naturalny, unikatowy wygląd rzeki, ale i będzie zagrożeniem dla środowiska ryb łososiowatych. Starosta Kołobrzeski, który stał się organem właściwym do rozstrzygnięcia wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego, decyzją z dnia 17 stycznia 2001 r. odmówił uwzględnienia wniosku uznając, że projektowany sposób korzystania z wody jest sprzeczny z ochroną środowiska. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Wojewodę Zachodniopomorskiego. Równolegle trwało postępowanie o wydanie powodowi pozwolenia na budowę, którego udzielono decyzją Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 18 sierpnia 1999 r., wraz z zatwierdzeniem projektu budowlanego. W dniu 6 września 1999 r. wydano powodowi dziennik budowy, a następnego dnia powód przystąpił do wykonywania prac przygotowawczych (przygotowanie i ogrodzenie placu budowy, postawienie baraków, częściowa niwelacja terenu, oczyszczenie rowów melioracyjnych). Prace te były zapisywane w dzienniku budowy; wykonywano je systemem gospodarczym i prowadzono do marca 2001 r. W związku z uchyleniem pozwolenia wodnoprawnego Wojewoda Zachodniopomorski wznowił postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę i decyzją z dnia 10 sierpnia 2001 r. uchylił własną decyzję z dnia 18 sierpnia 1999 r. i odmówił tego pozwolenia. W trakcie postępowania odwoławczego od tego rozstrzygnięcia Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie wznowieniowe, stwierdzając, że decyzja o pozwoleniu na budowę z dnia 18 sierpnia 1999 r. nie była ostateczna, gdyż w aktach sprawy znajduje się nierozpoznane odwołanie od niej, wniesione przez Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych Województwa Zachodniopomorskiego, w związku z czym rozpoczęcie robot było przedwczesne. W takim stanie rzeczy Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił decyzję o pozwoleniu na budowę i umorzył postępowanie w tej sprawie.
W gazecie Głos Koszaliński z dnia 20-21 stycznia 2001 r. ukazał się artykuł pt. "Zamach na rzekę" z nadtytułem "Skompromitowalibyśmy się wobec Europy, gdybyśmy pozwolili zaporami zniszczyć Parsętę", przedstawiający krytycznie sam pomysł i rozpoczęcie realizacji budowy elektrowni na tej rzece.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy ocenił, że w toku postępowania administracyjnego dotyczącego pozwolenia na budowę małej elektrowni wodnej doszło do uchybień i nieprawidłowości w pracy podległych pozwanemu urzędników. Powodowi wydano, sprzecznie z przepisami, dziennik budowy, nie powiadomiono go o złożonym odwołaniu od decyzji z dnia 18 sierpnia 1999 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i o wydaniu pozwolenia na budowę, a samemu odwołaniu nie nadano biegu. Te niezgodne z prawem działania i zaniechania strony pozwanej doprowadziły do tego, że powód rozpoczął budowę, którą następnie zmuszony był przerwać. Tym samym poniósł jakąś szkodę, jednakże nie zdołał udowodnić jej wysokości. Kosztorys, opracowany przez świadka M., przy pomocy którego powód wykazywał wysokość szkody, jest w ocenie Sądu niewystarczającym dowodem, a ponieważ powód był reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, Sąd uznał, że nie może z urzędu przeprowadzać dowodu z opinii biegłego w celu oszacowania szkody. Wobec nieudowodnienia jej wielkości Sąd oddalił roszczenie o naprawienie szkody majątkowej. Oddaleniu podlegało też roszczenie o ochronę dóbr osobistych powoda, gdyż w ocenie Sądu pracownicy pozwanego Skarbu Państwa nie dopuścili się ich naruszenia.
Apelacja powoda od tego rozstrzygnięcia zastała oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 17 maja 2005 r. Sąd ten zwrócił uwagę, że w obecnym stanie prawnym powód nie musi udowadniać winy pozwanego, gdyż wystarczającą przesłanka przypisania jemu odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę jest bezprawność działania. Potwierdził jednak ocenę Sądu Okręgowego, że powód nie udowodnił wysokości poniesionej szkody, uznał przy tym, że w sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 322 k.p.c. Za nieuzasadniony uznał zarzut naruszenia art. 224 § 2k.p.c. wskazując, że Sąd Okręgowy miał prawo dopuszczenia dowodu z akt sprawy administracyjnej poza rozprawą. Podzielił stanowisko tego Sądu, że brak jest podstaw do przypisania pozwanemu naruszenia dóbr osobistych powoda.
W skardze kasacyjnej powód zakwestionował orzeczenie Sądu Apelacyjnego w całości. W zakresie oddalenia apelacji odnoszącej się do roszczenia majątkowego zarzucił naruszenie art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. tekst jedn. 2003 r. Nr 207, poz. 2016, ze zm.), art. 415 k.c., art. 233 § 1 i art. 245 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. i art. 6 k.c., art. 322 w zw. z art. 278 § 1 i art. 391 k.p.c. oraz art. 233 § 1 w zw. z art. 224 § 2 k.p.c. W zakresie roszczenia o ochronę dóbr osobistych zarzucił naruszenie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 2 i art. 7 Konstytucji. Na tych podstawach wniósł o uchylenie skarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie prawne
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
1. Co do roszczenia o ochronę dóbr osobistych.
Skarga w tym zakresie jest nieuzasadniona. Należy podkreślić, iż zgodnie z art. 11 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24, ze zm.) pracownicy strony pozwanej mieli obowiązek udzielenia prasie informacji dotyczącej projektowanej budowy małej elektrowni wodnej oraz udostępnienia dokumentacji i akt spraw z postępowania administracyjnego, związanych z tą inwestycją. Na podstawie tych danych dziennikarz opublikował artykuł w prasie dotyczący tej budowy. Powód nie wykazał, żeby pracownicy pozwanego przekazali informacje tendencyjnie lub wręcz nieprawdziwe. Na sposób ich wykorzystania przez dziennikarza strona pozwana nie miała żadnego wpływu, stąd też pretensje powoda pod adresem pozwanego o treść czy wydźwięk artykułu prasowego, kierowane przeciwko pozwanemu, są nieuzasadnione i trafnie zostały oddalone przez Sądy obu instancji. Skarga kasacyjna kwestionująca to rozstrzygnięcie była nieusprawiedliwiona i podlegała oddaleniu na podstawie art. 398 14 k.p.c.
2. Co do roszczenia o naprawienie szkody majątkowej.
Trzeba zgodzić się ze stanowiskiem Sądów obu instancji, że możliwie dokładne wyliczenia szkody powoda, polegającej na poniesieniu kosztów robót budowlanych, wymagało wiadomości specjalnych, uzasadniających powołanie dowodu z opinii biegłego. Wobec bierności dowodowej powoda w tym względzie, reprezentowanego przez fachowego pełnomocnika, Sądy mogły zareagować dwojako: albo dopuścić taki dowód z urzędu, uznając go za konieczny do wyjaśnienia sprawy, albo ograniczyć się do szacunkowego jej ustalenia w oparciu o przepis art. 322 k.p.c. Sądy nie zdecydowały się na przeprowadzenie z urzędu dowodu z opinii biegłego; jednocześnie przyjęły, że w sprawie brak jest podstaw do orzekania o szkodzie na podstawie art. 322 k.p.c. Z uzasadnienia Sądu Apelacyjnego wynika, że główną przeszkodę w zastosowaniu tego przepisu Sąd ten upatruje w dosłownym jego brzmieniu. Skoro według jego treści szacunkowe ustalenie szkody może mieć miejsce jedynie w razie "gdy ścisłe udowodnienie jej wysokości jest niemożliwe lub nader utrudnione", to zdaniem Sądu rozwiązanie to nie wchodzi w grę w sytuacji, kiedy strona miała możliwość dokładnego wykazania wysokości szkody przez powołanie dowodu z opinii biegłego, ale z niej nie skorzystała. Wynika z tego, że Sąd rozumie "niemożliwość", o jakiej mowa w art. 322 k.p.c., w sensie obiektywnym, a więc ogranicza ją do sytuacji, których nie da się jej usunąć czy przezwyciężyć. Takie rozumienie tego przepisu było usprawiedliwione w poprzednio obowiązującym modelu postępowania cywilnego, w którym sąd miał ustawowy obowiązek dochodzenia z urzędu do prawdy materialnej. W obowiązującym stanie prawnym, w którym, stosownie do treści art. 316 § 1 k.p.c., sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, to dotychczasowe rozumienie "niemożliwości" z art. 322 k.p.c. powinno podlegać zrewidowaniu. Nie może bowiem chodzić już tylko o niemożność rozumianą w sensie obiektywnym, lecz także o niemożliwość ścisłego ustalenia szkody na podstawie materiału dowodowego przestawionego przez powoda do oceny przez sąd. W takim razie sąd, nie mając obowiązku przeprowadzenia uzupełniających dowodów z urzędu, powinien, kiedy fakt poniesienia szkody jest bezsporny, podjąć próbę ustalenia jej wysokości na podstawie oceny "opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy". Wynik takiej oceny może być co najwyżej niekorzystny dla powoda w tym sensie, że może prowadzić do zaniżenia rozmiaru szkody, ale jest to ryzyko jego procesowej bierności. W niniejszej sprawie takich okoliczności, na podstawie których należało podjąć próbę szacunkowego ustalenia wysokości szkody, jest zaś niemało. Przede wszystkim fakt prowadzenia robót i ich rodzaj wynika z zapisów w dzienniku budowy, który, zgodnie z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jedn. Dz. U. 2000 r. Nr 106, poz. 1126, ze zm.), stanowi "urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót". Na okoliczność wykonywanych prac i ich wartości zeznawali też świadkowie. Nie można przy tym, jak to uczyniły Sądy, dezawuować znaczenia procesowego dokumentów prywatnych, potwierdzających wykonanie prac lub ich wartość, albo fakt zatrzymania przez kontrahentów powoda zadatku wpłaconego na kupno maszyn, które stały się zbędne w związku z zaprzestaniem prac budowlanych. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 czerwca 2004 r., IV CK 474/03 (OSNC 2005, nr 6, poz. 113), dowód ten jest samodzielnym środkiem dowodowym, którego moc dowodową ocenia sąd według zasad określonych w art. 233 § 1 k.p.c. Wychodząc z błędnego założenia o niedopuszczalności zastosowania w sprawie art. 322 k.p.c. i pomijając te wszystkie okoliczności, Sąd w istocie uchylił się od wymierzenia sprawiedliwości, na ile pozwalał mu stan dowodów zebranych w sprawie, co jest niedopuszczalne. Naruszenie tego przepisu procesowego orazart. 245 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. miało niewątpliwie wpływ na wynik sprawy, co stanowi wystarczającą podstawę do uwzględnienia w tym zakresie skargi kasacyjnej (art. 39815 k.p.c.).
Spośród powołanych w skardze innych przepisów, których naruszenie zarzuca Sądowi skarżący, należy podnieść, że zarzut uchybienia art. 233 § 1 k.p.c. jest prawnie niedopuszczalny (art. 398 3 § 3 k.p.c.), zarzut naruszenia art. 244 § 2 k.p.c. nieuzasadniony (przeprowadzenie dowodu poza rozprawą z dokumentu jest uprawnieniem sądu), a zarzut naruszenia art. 65 § 1 k.c. niezrozumiały w sytuacji, kiedy podstawą odpowiedzialności pozwanego jest czyn niedozwolony, a nie stosunek umowny.
Postanowienie o kosztach uzasadnia art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 39821 k.p.c.
Niegodny spadkobierca
UZNANIE SPADKOBIERCY ZA NIEGODNEGO PROCES
Uchwała
Sądu Najwyższego
z dnia 10 maja 1967 r.
III CZP 31/67
Żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego (art. 928 § 1 k.c.) sąd rozpoznaje w procesie.
OSP 1968/3/53
4594
Uchwała
Sądu Najwyższego
7 sędziów - zasada prawna
z dnia 26 lutego 1968 r.
III CZP 101/67
1. Żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego (art. 928 § 1 i 929 k.c.) sąd rozpoznaje w procesie.
2. W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku wydanie postanowienia wstępnego jest niedopuszczalne.
OSNC 1968/12/203
758
Skład orzekający
Przewodniczący: Prezes J. Pawlak. Sędziowie: W. Bryl, J. Policzkiewicz, J. Majorowicz (sprawozdawca), W. Marowski, J. Pietrzykowski, Z. Trybulski.
Sentencja
Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej T. Potapowicza, po rozpoznaniu wniosku Ministra Sprawiedliwości z dnia 20 listopada 1967 r. o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie prawne dotyczące wykładni art. 318 § 1 i 361 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.,art. 669-679 k.p.c. oraz art. 928-929 k.c.:
"1. Czy o uznaniu spadkobiercy za niegodnego sąd rozstrzyga:
a) w procesie,
b) w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku,
c) w każdym postępowaniu (procesowym bądź nieprocesowym), w którym ustalenie niegodności spadkobiercy (zapisobiercy) ma znaczenie prejudycjalne dla rozstrzygnięcia sprawy?
2. Czy w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd może wydać postanowienie wstępne?"
uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:
1. Żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego (art. 928 § 1 i 929 k.c.) sąd rozpoznaje w procesie.
2. W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku wydanie postanowienia wstępnego jest niedopuszczalne.
Uzasadnienie faktyczne
Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia w składzie zwiększonym zagadnienie prawne zmierza do wyjaśnienia kwestii, w jakim postępowaniu: procesowym czy nieprocesowym sąd rozstrzyga o żądaniu uznania spadkobiercy za niegodnego.
Na tle wątpliwości związanych z omawianym zagadnieniem, jakie wyłoniły się w związku z nowym sformułowaniem przepisów kodeksu cywilnego o niegodności dziedziczenia (art. 928-930 k.c.), zarysowały się w literaturze prawniczej dwa przeciwstawne poglądy. Według jednego poglądu żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia sąd rozstrzyga w procesie, wedle drugiego zaś o żądaniu tym sąd powinien orzec w sentencji wyroku bądź postanowienia, jednakże nie musi ono być dochodzone w odrębnym procesie, lecz może być zgłoszone w toku innego procesu, a także w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku lub w postępowaniu z art. 679 k.p.c. o uchylenie lub zmianę stwierdzenia nabycia spadku.
Zagadnienie, w jakim trybie postępowania powinien sąd orzekać o uznaniu spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia, zajmował się również Sąd Najwyższy w dwu kolejnych uchwałach wydanych w trybie art 391 k.p.c., a mianowicie w uchwale z dnia 10.V.1967 r. III CZP 31/67 oraz wuchwale z dnia 6.VI.1967 r. III CZP 44/67 OSPiKA 1967, poz. 258), wypowiadając pogląd prawny, według którego o żądaniu uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia sąd rozstrzyga w procesie.
Z kwestią trybu rozstrzygania o żądaniu i uznaniu spadkobiercy za niegodnego wiąże się drugie przedstawione przez Ministra Sprawiedliwości Sądowi Najwyższemu pytanie prawne, mianowicie czy w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd może wydać postanowienie wstępne. Zwolennicy bowiem poglądu o możliwości uznania spadkobiercy za niegodnego w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku wysuwają jako jeden z argumentów dopuszczalność wydania w tymże postępowaniu postępowania wstępnego.
1. Przechodząc do rozważań nad pierwszym zagadnieniem, należy na wstępie zastanowić się nad tym, czy kodeks cywilny wprowadził w przepisach o niegodności dziedziczenia zmianę w porównaniu z uchylonym dekretem o prawie spadkowym. Porównanie art. 7-9 dekretu z 1946 r. z art. 928-930 k.c. wskazuje, że w zasadzie nie uległ zmianie przepis określający przyczyny niegodności oraz przepis wyłączający niegodność spadkobiercy w wypadku, gdy spadkodawca mu przebaczył. Istotna różnica zachodzi natomiast w zakresie postanowień dotyczących dochodzenia niegodności. Art. 8 dekretu podkreślał, że niegodność dziedziczenia ocenia się według stanu rzeczy w chwili otwarcia spadku. Natomiast inna jest treść art. 929 k.c. Stosownie więc do tego przepisu, uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes prawny, przy czym z żądaniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku.
Ten nowy, nie znany dekretowi z 1946 r. przepis precyzuje zatem szczegółowo warunki dochodzenia niegodności dziedziczenia. W szczególności określa on osobę uprawnioną do wystąpienia z takim żądaniem oraz termin, w ciągu którego można domagać się ustalenia niegodności. Wprowadza on zasadę, że sąd nie rozstrzyga niegodności dziedziczenia z urzędu, lecz na żądanie osoby mającej w tym interes prawny, a ponadto - co ma istotne znaczenie dla dalszych rozważań nad przedstawionym zagadnieniem - określa wniosek tej osoby jako "żądanie". Ze sformułowania tego wynika więc, że przedmiotem postępowania o uznanie spadkobiercy za niegodnego jest roszczenie procesowe. Roszczenie to składa się z dwóch elementów, mianowicie z żądania o uznanie spadkobiercy za niegodnego oraz z przytoczenia okoliczności faktycznych uzasadniających to żądanie.
Drugą istotną przesłanką rozważań jest charakter orzeczenia uznającego spadkobiercę za niegodnego. W szczególności chodzi o rozstrzygnięcie, czy orzeczenie takie ma - ze względu na swe skutki - charakter deklaratywny, czy też konstytutywny.
Jak podkreśla się w doktrynie prawa procesowego, powództwa o ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego nie dążą do stwierdzenia istniejącego stanu prawnego, lecz do stworzenia nowego stanu bądź do przemiany, tj. do przekształcenia już istniejącego stanu prawnego przez mający zapaść wyrok sądowy. Wyrok wydany na podstawie takiego powództwa ma charakter konstytutywny (prawotwórczy), a więc różni się zasadniczo od wyroków zapadłych na podstawie powództwa o świadczenie lub powództwa o ustalenie prawa lub stosunku prawnego, które mają charakter deklaratywny (stwierdzający).
Wyrok zapadły w rezultacie powództwa o ukształtowanie wywiera zawsze skutek konstytutywny, tzn. albo stwarza zupełnie nowy stosunek prawny, albo przekształca już istniejący, albo wreszcie uchyla istniejący stosunek lub prawo, stwarza więc nowy stan prawny, który bez wyroku byłby nie nastąpił.
Porównując na tle tych zasad o rodzajach powództw i wyroków określone w art. 929 k.c. żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego, należy dojść do wniosku, że żądanie osoby zainteresowanej nie jest żądaniem o ustalenie prawa lub stosunku prawnego w stosunku do spadkobiercy (tzn. że oznaczony stosunek prawny istnieje lub nie istnieje), lecz jest żądaniem przemiany, tj. przekształcenia istniejącego stanu prawnego przez mające zapaść na skutek tego żądania orzeczenie sądowe. Każdy bowiem spadkobierca, jeżeli odpowiada warunkom przewidzianym w kodeksie cywilnym, nabywa spadek z chwilą otwarcia spadku (art. 925 k.c.). Żeby prawa tego mógł on być pozbawiony z powodu niegodności, musi zapaść orzeczenie sądu uznającego go za niegodnego, a więc uchylające istniejące już prawo. Orzeczenie więc uznające danego spadkobiercę za niegodnego stwarza nowy stan prawny, który bez tego orzeczenia by nie nastąpił, wobec czego jest ono orzeczeniem kształtującym (prawotwórczym), a nie deklaratywnym, stwierdzającym jedynie, że oznaczone prawo lub stosunek prawny istnieje lub nie istnieje.
Stwierdzenie, jaki jest charakter żądania uznania za niegodnego oraz charakter zapadłego na podstawie tego żądania orzeczenia sądu, nie przesądza jeszcze o trybie postępowania procesowego lub nieprocesowego w tych sprawach, skoro tak w jednym, jak i w drugim trybie postępowania mogą zapaść orzeczenia kształtujące. W szczególności również w postępowaniu nieprocesowym istnieją wypadki, w których orzeczenie sądowe ma na nowo ukształtować stosunki prawne uczestników postępowania, jak np. w postępowaniu o ubezwłasnowolnienie czy o przysposobienie. Powstaje więc pytanie, czy w trybie postępowania nieprocesowego sąd mógłby orzec o niegodności dziedziczenia, w szczególności, czy tego rodzaju orzeczenie mogłoby zapaść w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku.
Na pytanie to należy udzielić odpowiedzi przeczącej. Według kodeksu postępowania cywilnego zasadą jest, że sąd rozpoznaje sprawę w procesie, chyba że ustawa stanowi inaczej (art. 13 § 1 k.p.c.). Jeżeli więc ustawa nie przekazuje wyraźnie pewnej kategorii spraw do postępowania nieprocesowego, rozpoznaje też je zawsze w drodze procesu cywilnego. Podnoszona jako argument przez zwolenników rozpoznawania spraw o niegodność dziedziczenia w postępowaniu nieprocesowym teza, że kodeks postępowania cywilnego konsekwentnie realizuje zasadę równości postępowania procesowego i nieprocesowego oraz że wyraża tendencję do pełnej koncentracji całego materiału w postępowaniu nieprocesowym, nie może w niczym zmienić naczelnej zasady stosunku obu tych postępowań wyrażonej w art. 13 § 1 k.p.c., a mianowicie tego, że zasadą jest rozpoznawanie spraw w procesie, natomiast do postępowania nieprocesowego należą te sprawy, które wyraźnie ustawa do tego trybu postępowania przekazuje. Zasady tej nie podważają w szczególności przepisy art. 618, 686 i 688 oraz art. 567k.p.c., które nakazują rozpoznawanie w postępowaniu o zniesienie współwłasności, o dział spadku oraz o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami takich kwestii, jak spory o żądanie zniesienia współwłasności i o prawo własności, o istnienie uprawnienia do żądania działu spadku oraz inne spory dotyczące wzajemnych rozliczeń między współwłaścicielami, spadkobiercami lub małżonkami. Przeciwnie, wymienione przepisy wskazują, że ze względu na tendencję do koncentracji sporów wiążących się z wymienionymi rodzajami postępowań ustawodawca włączył te właśnie spory i to ściśle wymienione, do postępowania nieprocesowego, nakazując je rozpoznawać łącznie z wnioskiem podstawowym. Zauważyć przy tym należy, że chodzi tutaj o różnego rodzaju żądania uczestników postępowania o ustalenie prawa lub stosunku prawnego oraz o świadczenie, a nie o ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego.
Z zasady, że spory te powinny być rozpoznane w jednym toczącym się postępowaniu, nie można jednak wysnuwać wniosku, że również wszelkie inne - poza wymienionymi w powołanych wyżej przepisach - spory, które wiążą się pośrednio z tym postępowaniem, należą do postępowania nieprocesowego. Przykładem tego mogą być chociażby roszczenia o zachowek lub o zmniejszenie zapisów, które aczkolwiek wiążą się z działem spadku, to jednak ulegają rozpoznaniu w procesie.
Przepisy kodeksu postępowania, które normują postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku, jak również o dział spadku, nie zawierają normy, która by żądanie osoby zainteresowanej dotyczące uznania spadkobiercy za niegodnego przekazywała do postępowania nieprocesowego. Również brzmienie art. 670 § 1 k.p.c., że sąd bada z urzędu, kto jest spadkobiercą, nie może uzasadniać zapatrywania, że skoro niegodny jest wyłączony od dziedziczenia (art. 928 § 2 k.p.c.), to dyspozycja tego przepisu obejmuje również kwestię niegodności. Przeciwko takiemu zapatrywaniu przemawia przede wszystkim wykazany już wyżej charakter żądania uznania niegodności oraz orzeczenia uwzględniającego to żądanie, które jest orzeczeniem konstytutywnym, kształtującym, a nie deklaratywnym. Dlatego też niemożliwe jest orzekanie o tym w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku, które ma charakter deklaratywny, a tym bardziej jako przesłanki rozstrzygnięcia, dopóki nie zapadnie orzeczenie wydane w odrębnym postępowaniu, wszczętym na żądanie osoby mającej w tym interes (art. 929 k.c.), które uchyli istniejące już prawo spadkobiercy.
Niezależnie od tego argumentu należy ponadto zwrócić uwagę na to, że kwestii niegodności sąd nie bada z urzędu, lecz wyłącznie na żądanie osoby mającej w tym interes, zgłoszone w określonym przez ustawę terminie. Wprawdzie temu argumentowi przeciwstawia się twierdzenie, że stan taki trwa, dopóki nie zostanie zgłoszone żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego, natomiast z chwilą zgłoszenia takiego żądania sąd jest nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany rozstrzygnąć tę kwestię jako przesłankę rozstrzygnięcia o zdolności dziedziczenia (art. 670 § 1 i 677 § 1 k.p.c.), jednakże zauważyć należy, że - jak już wspomniano wyżej - sąd rozpoznający sprawę o stwierdzenie nabycia spadku bada, czy w momencie orzekania prawa spadkobiercy do dziedziczenia istnieją, czy też nie istnieją. Kwestia uchylenia prawa danego spadkobiercy z powodu niegodności jest uzależniona od wydania orzeczenia, i to orzeczenia konstytutywnego, co nie mieści się w ogóle w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Dlatego też zapatrywanie, jakoby sprawę niegodności spadkobiercy można było w razie zgłoszenia takiego zarzutu przez jednego z uczestników postępowania oceniać jako przesłankę rozstrzygnięcia do wydania orzeczenia stwierdzającego nabycie spadku, a więc orzeczenia deklaratywnego, nie da się utrzymać.
Trudno również byłoby w tej sytuacji zgodzić się z poglądem, że odsyłanie zainteresowanych na drogę procesu powodowałoby taki skutek, że sąd procesowy rozstrzygałby w sposób prejudycjalny o prawie do spadku, jakkolwiek orzeczenie w tym względzie zostało przekazane wyłącznie do postępowania procesowego. W sprawie o uznanie spadkobiercy za niegodnego, a więc w sprawie, w której chodzi o ewentualne pozbawienie spadkobiercy nabytego już przez niego prawa do dziedziczenia, ustawodawca uznał właśnie za konieczne przeprowadzenie odrębnego postępowania, czemu dał wyraz w art. 929 k.c. oraz w tym, że sporów takich nie przekazał wyraźnie do postępowania nieprocesowego.
Przykładem tej linii legislacyjnej jest także art. 940 k.c., dotyczący wyłączenia od dziedziczenia małżonka. Stosownie do tego przepisu wyłączenie małżonka od dziedziczenia następuje na mocy orzeczenia sądu, przy czym wyłączenia może żądać każdy z pozostałych spadkobierców powołanych do dziedziczenia w zbiegu z małżonkiem. Okoliczność, że przepis art. 940 § 2 k.c. mówi o powództwie, art. zaś 929k.c. takiego wyraźnego stwierdzenia nie zawiera, nie może stanowić argumentu przeciwko przyjęciu, że roszczenie o uznanie niegodności powinno być rozpoznawane w procesie, skoro w obu wypadkach chodzi o zagadnienie bardzo zbliżone, i to o charakterze kształtującym. Przeciwnie wymieniony w art. 940 k.c. wypadek wskazuje na wyraźną chęć ustawodawcy przekazania rozpoznawania spraw, w których chodzi o żądanie mające na celu uchylenie istniejącego prawa dziedziczenia spadkobiercy (a więc gdy w grę wchodzą orzeczenia kształtujące), do postępowania procesowego.
Nie może również mieć istotniejszego znaczenia dla rozważanego problemu uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23.IX.1966 r. III CZP 66/66, podjęta na tle sprawy o ustalenie ważności - nieważności testamentu (OSPiKA 1967, nr 11, poz. 256), w której przyjęto tezę, że powództwo o ustalenie nieważności testamentu jest niedopuszczalne, przy czym co do ważności testamentu rozstrzyga sąd spadku w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Przede wszystkim uchwała ta, aczkolwiek w ostatecznym wyniku dotyczy zdolności dziedziczenia, omawia zagadnienie oparte na innych przepisach, wobec czego argumentacja zawarta w tej uchwale nie może być adekwatna do rozpatrywanej w niniejszej sprawie kwestii. Podkreślić ponadto należy, że ustalenie, czy testament jest ważny, czy też nie, a w konsekwencji, kto nabył prawo do spadku, ma charakter deklaratywny, a nie kształtujący.
Powyższe rozważania uzasadniają wniosek, że żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego (art. 928 § 1 k.c.) sąd rozpoznaje w procesie.
2. W świetle tego stanowiska niemożliwe staje się również przyjęcie poglądu, żeby w postępowaniu nieprocesowym o stwierdzenie nabycia spadku, kończącym się wydaniem postanowienia mającego charakter deklaratywny, mogło być wydane orzeczenie wstępne o charakterze konstytutywnym.
Jak wyraźnie podkreśla powołana wyżej uchwała III CZP 31/67, brak w przepisach art. 669-679 k.p.c. normy przewidującej wydawanie w tym postępowaniu odrębnych rozstrzygnięć prejudycjalnych dla stwierdzenia nabycia spadku. Powyższego poglądu nie podważa wydana następnie uchwała z dnia 9.V.1967 r. III CZP 37/67 (OSNCP 1967, nr 11, poz. 188), w myśl której w postanowieniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd, rozstrzygając spór o ustalenie ważności lub nieważności testamentu, może wydać w tej kwestii postanowienie wstępne. Kodeks postępowania cywilnego, dążąc do skoncentrowania w jednym postępowaniu sporów między uczestnikami postępowania o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, o zniesienie współwłasności oraz o dział spadku - zamiast wprowadzenia normy będącej odpowiednikiem dawnych przepisów, przewidujących możność odesłania uczestników postępowania na drogę procesu - ustanowił nową, nie znaną przedtem postępowaniu niespornemu instytucję postanowień wstępnych. Ta nowa instytucja prawna przewidziana jest tylko w trzech wypadkach, a mianowicie w art. 567 § 2, art. 618 § 1 i 685 k.p.c. Postanowienie wstępne może więc być wydane: 1) w razie sporu co do ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, 2) w razie sporu o prawo żądania zniesienia współwłasności lub o prawo własności, 3) w razie sporu o istnienie uprawnienia do żądania działu spadku, jak również w razie sporu między współspadkobiercami o to, czy pewien przedmiot należy do spadku. Gdyby tych przepisów nie było, to wówczas sprawy te, jako wyraźnie nie przekazane do postępowania nieprocesowego, musiałyby być rozpoznawane w procesie (art. 13 § 1 k.p.c.). Już choćby ta okoliczność wskazuje, że nie można instytucji postanowień wstępnych rozciągnąć na wypadki przez ustawodawcę nie przewidziane. Nie można bowiem z wyjątków ściśle określonych w ustawie czynić zasady ogólnej.
Powołana wyżej uchwała III CZP 37/67 uzasadnia możliwość wydania w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku postanowienia wstępnego co do ważności lub nieważności testamentu - poprzez art. 318 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. Również i tego argumentu nie można uznać za trafny. Wyrok wstępny bowiem przewidziany w art. 318 § 1 k.p.c., jest czymś jakościowo różnym od postanowień wstępnych, zarówno jeśli chodzi o charakter i istotę tych dwu instytucji procesowych, jak i o przedmiot rozstrzygnięcia. W wyroku wstępnym chodzi o rozstrzygnięcie zasady roszczenia przy jednoczesnym zarządzeniu dalszego postępowania co do spornej wysokości tego określonego roszczenia, gdy tymczasem - jak już wyżej wspomniano - postanowienia wstępne są instytucją obejmującą rozstrzygnięcie w sporach mających związek z postępowaniem nieprocesowym o podział majątku wspólnego, zniesienie współwłasności oraz dział spadku. Nie rozstrzygają one o zasadzie podziału majątku czy zniesienia współwłasności bądź działu spadku, lecz o innych powstałych na tym tle sporach między uczestnikami postępowania, i to sporach ściśle w ustawie wymienionych, które bez poddania ich postępowaniu nieprocesowemu musiałyby być rozpoznawane w procesie.
Odpowiednie stosowanie przepisów o procesie do postępowania nieprocesowego, o czym mówi art. 13 § 2 k.p.c., nie może prowadzić do przenoszenia z postępowania procesowego na teren postępowania nieprocesowego tych instytucji, które właściwe są tylko procesowi. Dlatego też za trafne należy uznać stanowisko wyrażone w uchwale III CZP 31/67, że charakter i istota żądania stwierdzenia nabycia spadku sprzeciwia się podziałowi tego żądania na samą zasadę i wysokość, wobec czego przepis art. 318 § 1 k.p.c. należy uznać za nieprzydatny w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Nie można by wreszcie podzielić zapatrywania co do możliwości rozstrzygania o uznanie spadkobiercy za niegodnego w każdym postępowaniu - procesowym czy nieprocesowym - w którym ustalenie niegodności spadkobiercy (zapisobiercy) ma znaczenie prejudycjalne dla rozstrzygnięcia sprawy. Przeciwko temu sprzeciwia się przede wszystkim charakter żądania o uznanie niegodności spadkobiercy oraz wydane na podstawie tego żądania orzeczenie, które jest orzeczeniem kształtującym. Tam zaś, gdzie dopiero orzeczenie stwarza pewien określony stan prawny, który by bez wydania tego orzeczenia nie istniał, nie jest możliwe zastąpienie tego orzeczenia przesłanką przy rozpoznawaniu innej sprawy.
Z tych założeń wychodząc, Sąd Najwyższy na postawione pytania prawne udzielił odpowiedzi jak w sentencji uchwały.
Subskrybuj:
Posty (Atom)